John Malkovich – teatr i ludzie

Podczas pobytu Johna Malkovicha w Toronto, gdzie wystąpił na deskach teatru Giavomo Variations w roli Casanovy wydarzyło się coś niezwykłego.

Chudy 59 – latek trafił na pierwsze strony lokalnych gazet, kiedy pomógł osobie zranionej w szyję. Zdarzenie miało miejsce przy hotelu, w którym zatrzymał się aktor. Malkovich zacisnął ręce na szyi rannego żeby zatamować krwawienie. Zastanawiał się później, czy kiedy ranny zobaczy go w telewizji pomyśli sobie – to facet, który trzymał moją szyję. John Malkovich ma wyjątkową osobowość i bogaty dorobek aktorski – zarówno filmowy, jak i teatralny.

Pewnego razu, Malkovich przemawiał do zgromadzonego audytorium przy TIFF Bell Lightbox. Pojawił się pomiędzy przedstawieniami, żeby podbić popularność letniego programu TIFF dzielącego przestrzeń z programem Century of Chinese Cinema. Oba programy zostały przedstawione przez Chrisa Doyle’a i Chena Kaige’a. Malkovich jako jeden z najlepszych aktorów na świecie porównał występowanie na ekranie i na scenie.

Gra w teatrze jest jak obraz – artysta ciągle zmienia go operując pędzlem. Podobnie, aktor koryguje swoje gesty i tonację głosu, podczas kolejnych występów. Natomiast gra w filmie jest jak rysunek. Artysta nie może już nic poprawić, tak jak aktor nie ma wpływu na to, jak zagrał w filmie, który już został nakręcony i jest prezentowany publiczności. Jak stwierdził Malkovich, aktor ma podążać za wskazówkami reżysera. W teatrze aktor sam decyduje o rytmie, muzykalności, a także o tym, jakie emocje przekaże widzom. W filmie jest na odwrót – to reżyser decyduje za aktora. Malkovich ma wrażenie, że reżyserzy manipulują aktorami bardziej przed kamerą niż na scenie. Aktor w filmie jest jak element czyjegoś snu – wszyscy mówią mu – stań tam, podejdź tam i tak dalej.