Przyszłość sieci 5G pod zagrozeniem

W połowie grudnia ub. roku amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) zniosła zasady chroniące tzw. neutralność sieci. Ta decyzja pozwala dostawcom internetu w USA – telekomom i operatorom kablowym – na preferencyjne traktowanie jednych dostawców treści kosztem innych i pobieranie wyższych opłat za internet.

Jak na razie KE broni neutralności sieci, obawiając się pogorszenia konkurencyjności firm europejskich na rynku amerykańskim. Dla zwykłego użytkownika regulacja amerykańska, gdyby miała obowiązywać w Europie, oznaczać będzie wybiórczy dostęp do niektórych zasobów.

27 lutego w Barcelonie rozpoczęła się największa konferencja technologiczna na świecie, podczas której kwestia neutralności sieci wzbudziła ogromne emocje zdegustowanej poziomem dyskusji publiczności.

Komisarz UE, Andrus Ansip starł się z Ajit Pai, przewodniczącym Federalnej Komisji Łączności USA w sprawie regulacji ruchu w internecie. Przepisy o neutralności sieci regulują sposób, w jaki dostawcy usług internetowych traktują witryny i oferowane przez nie usługi, uniemożliwiając operatorom pobieranie wyższych opłat w celu uzyskania szybszego dostępu do zasobów internetowych.

Zakazy prawne dotyczące śledzenie ruchu internetowego przez dostawców internetu były źródłem ostrych sporów między firmami telekomunikacyjnymi a NGO-sami.